Reklama
Bezmyślność nie boli
miniaturkaLubimy upraszczać sobie życie. Szkoda tylko, że dla niektórych „upraszczanie” oznacza śmiecenie. Bo prościej wywieźć śmieci do lasu, niż kłopotać się ich wywózką przez odpowiednią firmę i jeszcze za to płacić.









Chociaż teoretycznie nasza świadomość ekologiczna powinna wzrastać, niekoniecznie widać to podczas spaceru w lesie. Śmieciliśmy kiedyś, śmiecimy i teraz. Cała nadzieja w młodszych pokoleniach, które przynajmniej w szkole uczą się, jak zgubne dla naszej planety jest zaśmiecanie środowiska. Na razie poprawy nie ma. Lasy są sprzątane, ale na miejscu likwidowanych dzikich wysypisk pojawiają się nowe.
Winowajcy, którzy w ten sposób „upiększają” nasze lasy, czują się najczęściej bezkarni. Nic dziwnego, bo ustalenie właściciela nielegalnie składowanych odpadów jest trudne. Osoby wywożące śmieci do lasu dbają o to, by im niczego nie udowodnionio. Czasem pomaga przypadek: wyrzucona faktura, inny dokument, na podstawie którego można zidentyfikować sprawcę. Niekiedy pomagają sygnały od mieszkańców. Ale nawet jeśli właściciel śmieci zostanie ustalony, nie spotka go dotkliwa kara. Pierwszym krokiem jest upomnienie, a winowajca musi posprzątać teren, na którym wyrzucił odpady. I na tym najczęściej się kończy. Kara finansowa czeka dopiero wówczas, jeśli upomnienie nie poskutkuje. Jaka jest jej kwota? Zaledwie 500 zł. To niezbyt surowe kary dla ludzi, którzy niszczą środowisko i zdecydowanie nie uprzyjemniają spacerów miłośnikom natury.


01


Cenę za nasze śmiecenie ponoszą właściciele lasów: Urząd Miasta, Gmina i Nadleśnictwo. Sprzątanie tego, co pozostawili inni, należy do ich obowiązków. Miasto na porządki w mieście wydaje najmniej – kilka tysięcy złotych każdego roku. Ale na terenie miasta znajduje się też najmniej lasów Siedleckie Nadleśnictwo musi przeznaczyć znacznie więcej. W ubiegłym roku było to kilkanaście tysięcy złotych, ale bywało i kilkadziesiąt (w 2008 r. kwota ta sięgnęła prawie 30 tys. zł). A co z prywatnymi lasami? Niestety, za winę bliźnich muszą płacić właściciele, którzy przecież sami sobie nie śmiecą.
Dzięki temu, że lasy są regularnie sprzątane, ich sytuacja nie jest tragiczna. Co by było, gdyby pozostawiono je bez opieki? Chyba mało kto chciałby w ogóle do nich zaglądać. Niestety – nasze społeczeństwo w zakresie dbałości o środowisko nie za bardzo ma się czym pochwalić.


Autor: Emilia Domarecka
Foto: Krzysztof Sawtyruk






 

  
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

reklama

Reklama
polecamy
callandia_b  ogloszeniowablack   biala24_black  ideowskczbi biblioteka
copyrights © 2010 Gazeta Siedlecka